2 maja na sanockim Rynku odbyła się ekologiczna impreza o nazwie
DRZEWKO ZA SUROWCE WTÓRNE
zorganizowana przez Urząd Miasta w ramach projektu „Eko – Sanok – zwiększanie świadomości ekologicznej mieszkańców miasta”.
Rozpoczęła się ona o godz. 12.00 tytułową wymianą przyniesionych surowców wtórnych na drzewka i krzewy. Zarząd Bieszczadzkiej Ligi Ochrony Przyrody przygotował 27 rodzajów krzewów ozdobnych i 5 rodzajów drzewek oraz duży kontener na plastik, szkło, makulaturę i puszki oraz mniejszy pojemnik na baterie. Sadzonki były atrakcyjne a chętnych do ich otrzymania sporo. Utworzyła się długa kolejka, a gdy w między czasie lunęło z nieba, nastąpił chwilowy paraliż, a kolejka zredukowała się do osób przezornych, posiadających parasole.
Równolegle z rozdawaniem drzewek ruszyła zabawa dla młodych i najmłodszych przygotowana przez Panie nauczycielki zaangażowane w projekt Eko-Sanok. Rozstawione stoły przyciągały dzieci różnymi atrakcjami.
Młodzi artyści mogli dać upust swojej wyobraźni i przy pomocy kredy tworzyć kolorowe rysunki. Tematem była głównie przyroda, królowały: słońce, niebo, drzewa i kwiaty. Przy innym stole powstawały drzewka ekologiczne z odpadów makulaturowych, ożywiane kolorowymi spray’ami. Następne stoły były dla lubiących wysilać umysł. Były tam różnorodne zadania, rebusy, krzyżówki i puzzle, zaś pytania dotyczyły ekologii i segregacji odpadów. Było też ekologiczne koło fortuny, gdzie w krótkim czasie i przy odrobinie szczęścia można było wygrać atrakcyjną nagrodę. Przy fontannie były kręgle ekologiczne a tuż obok wędkowanie, też ekologiczne bo do złowienia były śmieci. Tutaj należało wykazać się dobrą znajomością segregacji odpadów, gdyż złowiony śmieć musiał trafić do odpowiedniego koloru kosza.
Odważni młodzi piosenkarze mogli spróbować swych sił w śpiewie z podkładem muzycznym – czyli tzw. karaoke. Dużą popularnością cieszyła się Pani wykonująca ładne, ciekawe, czasami śmieszne malowanki na twarzach. Spod niekończącej się kolejki co chwilę wychodził dzieciaczek, który z lekko zdezorientowaną miną, za chwilę miał się dowiedzieć dlaczego wszyscy dookoła tak mu się przyglądają
Całość zabawy dopełniały dmuchana zjeżdżalnia, gumowy trampolinowy pająk, domek napełniony piłkami i trampolina w klatce, czyli dużo ruchu i zabawy dla milusińskich. Po dawce ruchu wygłodniała młodzież mogła na szybko zaspokoić głód watą cukrową, prażoną kukurydzą i lodami (była to pora przedobiednia, więc należało nie przesadzać z tymi atrakcjami).
Od godziny 15 mogliśmy posłuchać i pooglądać występy sanockich zespołów i solistów. Wystąpił szkolny zespół wokalno instrumentalny Marakasy, znany i lubiany Adrian Fabian oraz zespół wokalno instrumentalny z Młodzieżowego Domu Kultury.
Wszyscy zaprezentowali się bardzo dobrze, zgromadzili sporą publiczność i stanowili miłą atrakcję dla ucha i oka.
O godzinie 17.15 rozpoczął swój koncert, znany i lubiany przez dzieci, zespół „Centrum Uśmiechu”. Było dużo wesołych piosenek i zabawy z publicznością. Niestety przed godziną 18 deszcz, który w między czasie straszył, teraz rozpadał się na dobre. Zespół tak dobrze bawił publiczność (zwłaszcza tą najmłodszą), że miejsce przed sceną nie pustoszało. Zabawa była fajna a, ci co się nie wystraszyli, do samego końca bawili się razem z zespołem.
Po zakończeniu występu „CU” przemówił Burmistrz Miasta Pan Wojciech Blecharczyk. Mówił o ekologicznych planach i osiągnięciach, między innymi o tym, że już w niedługim czasie może z naszych kranów popłynąć tak czysta woda, że można ją będzie pić bez przegotowania. Na koniec zgromadzeni pod parasolami mieszkańcy mogli otrzymać bezpośrednio od Pana Burmistrza torby ekologiczne.
Na szczęście (ze względu na padający deszcz) zaraz po wystąpieniu Pana Burmistrza rozpoczął się koncert gwiazdy wieczoru – czyli Pani Majki Jeżowskiej.
Niech żałują ci, co zwątpili i poszli przedwcześnie. Koncert był odlotowy (jak by to określił prezenter skoków narciarskich TV). Po prostu było super, a miłośnicy Pani Majki na pewno byli zadowoleni, pomimo, że bez parasola obyć się nie dało. (no nie licząc tych zagorzałych fanów, którym nic nie może przeszkodzić).
W przerwach pomiędzy jedną a kolejną piosenką Pani Majka wybierała z publiczności tych najbardziej aktywnych. Byli oni nagradzani obietnicą osobistego spotkania i otrzymania nagrody-pamiątki z autografem Pani Majki. Deszcz nie przestał padać, ale muzyka, tańce i zabawa trwały, a publiczności nie ubywało lecz przybywało.
Po zakończeniu koncertu fani Pani Majki zgromadzili się w bramie pod zegarem. Stamtąd co chwilę można było zobaczyć uśmiechniętą twarz z trzymaną w dłoniach: plakatem, płytą bądź inną pamiątką. Na końcu, jako ostatni, weszli głośni młodzieńcy – „zagorzali fani bez parasolek”. A potem wszystko ucichło i tylko obsługa sprzętowa całej imprezy w deszczu kończyła demontaż estrady.
Mamy nadzieję, że każdy kto tego dnia odwiedził sanocki Rynek miło spędził czas.

